|
Ktoś powiedział mi "mit dobra trzeba utrzymywać..."
A więc dobro jest tylko mitem?
A jeżeli tak to czy nie istnieje naprawdę poza naszymi myślami?
Przecież mamy dowody, że świat nie jest tylko uważny, sprawiedliwy, czuły
- codziennie.
Nigdy w ten sposób nie myślałam, bo i strach pomyśleć, że dobra nie ma, czujecie lęk?
Jest mitem - który utrzymywać trzeba, bo i jak wyglądałaby rzeczywistość
gdybyśmy przestali w nie wierzyć?
Czasem dobro wydaje mi się tylko snem,
Czystym jak pierwszy śnieg i "The rose" J.Joplin,
która dziś w uszach i w sercu.
Lubię jeździć komunikacją miejską.
Autobus, droga na uniwersytet,
ulice, które aż pęcznieją od
Życia.
Zapach deszczu, świeżo skoszonej trawy
i ten najbardziej mnie uwodzący - ziemi.
I twarze ludzi w autobusie,
często wciąż nowe ale czasem te same
- widzę jak się zmieniają, jak żyją,
słyszę o tym, czym i dla kogo chcą Być,
właściwie to wtedy ja jestem razem z nimi.
Słucham, przeżywam, chcę przytulić choćby spojrzeniem.
Czas bezcenny - ten autobusowy, ten pozornie nie wart nic.
-------------------------------------------------------
Dziś w uszach znów AMJ i... niepokój
- jej muzyka jest jak balsam.
Nie jest tak, że dziecko kocha się pełnią od pierwszego dnia.
Każda mama przeżywa taki moment - przełomowy - gdy rodzi się Miłość.
Moment najpiękniejszy, bo to chyba jedyne uczucie na ziemi, które nie chce niczego w zamian,
karmi się samym istnieniem Maleńkiego Człowieka.
To było kiedy Maleńka miała jakieś 1,5 dnia i wciąż leżałyśmy w szpitalu.
Obudziła się nagle w nocy i zaczęła przeraźliwie płakać.
Odruchowo przytuliłam ją a ona przylgnęła do mnie całą sobą kurczowo jak mała żabka.
Drżała wciąż ale powoli się uspokajała.
Pamiętam, że byłam wtedy zmęczona jak nigdy chyba w życiu - porodem, niedospaniem, nadmiarem emocji.
Mimo to właśnie wtedy poczułam, że Ją Kocham. Właśnie taką bezbronną i ufnie wtulającą się we mnie.
Kocham najbardziej na świecie.
Wiecie... trudno tu być gdy ja taka inna...
tak odległa i zdawało by się, że już nie ta sama wcale.
Ale gdyby tak było nie pisałabym tego, prawda?
Tym bardziej pijąc ukochaną Mate pachnącą słonecznikiem
i płatkami kwiatów...
Zastanawiam się... przez całe życie się zmieniamy
Czy jest jakaś granica (szczęścia, strachu, bólu)
za którą jesteśmy już nie dawni "my" ale ktoś inny?
A jeśli inny to czy obcy?
Wróciłam
Od niedawna nie lubię się ze słowami
"konkurs", "render" i "praca"
- pozornie niewinne i może dziwnie wyglądające -
a kiedy je słyszę wiem, że Jego dziś nie będzie
Mimo, że soboty są "nasze"
(Słowo które buduje DOM choćby w łupince orzecha)
Że rano nie będę budzić się sto razy
szeptem
I gorącą kawą
a łóżko będzie znów za duże.
(Gdyby tak móc otulić się intymnością jak kocem)
- takie, ot - chwile tworzące codzienność
które zauważamy gdy znikają
Ps. A następnym razem go nie wypuszczę i już!
Najpiękniejsze jest to,
że Wszechświat CZUJE...
Niezapominajki
muszą istnieć
tylko w wyobraźni
aniołów
białym winem
na bosej trawie
do nieprzytomności
...
Czy myślisz że Tam
niskie lipcowe słońce
da swego ciepła więcej?
I czy dusze nasze na
rozgadanej wonnej łące
będą mogły trzymać się za ręce...
-------------------------------------------
Zawsze przerażała mnie WIECZNOŚĆ
i sennie powtarzane przez panie o smutnych oczach
"tam już nie potrzeba związków ani zmysłów"
A kolor i szorstkość łodyg maków sennym wieczorem?
A krople deszczu na rozgrzanej skórze?
A smak Jego dłoni?
Nie nadaję się do Nieba.
Kto powiedział
- na zawsze -
myli się
dziś
najważniejsze jest dziś
- zawsze -
nie istnieje
niech żyje dziś
bez fanfar welonów
ostatecznych obietnic
- dziś -
łagodne szaropióre
między minutami
razem
i tęsknym
osobno
ze słonecznym gniazdem
uwitym ze spojrzeń
wśród konarów
cierpliwych rąk
Czasem dzieją się rzeczy tak ważne, że nie umiem o nich napisać.
Po prostu "słowa nie opiszą..."
Noszę w sobie życie.
Takie całkiem małe jeszcze
ale w domyśle niebieskookie, kudłate
i strasznie pragnące zobaczyć świat...
Kupiłam Miłość
za milion gwiazd
nieba
Serce i ciało na wysokości 40m
Pędzące 110km/h
Wśród magicznego wesołego miasteczka
i cudnego nocą Wrocławia
A do tego łobuzersko przekrzywiony uśmiech
waty cukrowej w truskawki
i bitwa z Nim na patyczki (a niech inni patrzą!)
Uwielbiam być małą dziewczynką
w pełni dojrzałej kobiecości
Uparcie i skrycie - Ach życie,
KOCHAM CIĘ, KOCHAM CIĘ,
KOCHAM CIĘ nad życie!
Tak się składa, że zawsze byłam
odchylona
(nie?)standardowo od normy...
Umieranie
Jest sztuką tak jak wszystko.
Jestem w niej mistrzem.
Umiem robić to tak, że boli
Że wydaje się diablo rzeczywiste.
Można by to nazwać powołaniem
------------------------------------------------------------------------
Śmierć i życie to jedno.
Ból jest niczym więcej jak tylko
oswojonym życiem które krzyczy,
przetacza się przez zastawki sumienia
i odpływa spokojem.
W nim rodzę się JA.
wymieszał się dzień z nocą
zieleń jest niekompletna bez jego oczu
I nawet herbata malinowa nie pomaga
T ę s k n i ę .
Po co mówisz: żyj jak ptak jak pszczoła jak liść
gdy wszystko jest tobą i tobą.
Tak powiedz - żyj dla mnie żyj abym mógł całować twoje palce
pachnące rumiankiem i szyję podobną do kwiatu.
I brwi jak liście. I usta. (...)
I będę żyła! Dla ciebie.
A kiedy jutro wróci
(przecież wiesz, że on wróci)
zabiorę go w sobie
dookoła słońca
Kiedy się przyzwyczajasz to tak jakbyś umierał.
pod księżycem jak srebrny pieniążek
{perfumy to też alkohol}
Pamiętam jak kiedyś opowiedział mi bajkę.
Otóż:
była sobie Królewna,
(jak to na prawdziwą Królewnę przystało zamknięta w wieży)
Pewnego dnia pod ową wieżę przybył rycerz a gdy zapukał do drzwi i usłyszał ciche
"kto tam?"
Odpowiedział po prostu
"ja"
- nikt mu jednak nie otworzył.
Rycerz był uparty i przez wiele dni przychodził pod wieżę
w nadziei, że kiedyś drzwi staną przed nim otworem.
Był już bliski rezygnacji gdy pewnego poranka zrozumiał co musi zrobić.
Podszedł pod zamek i na pytanie Królewny odpowiedział
"Ty"
............................................................................
Chciał mnie nauczyć,
że miłości nie można budować na egoizmie
ale sam nie umiał kochać.
Ostatnio napisał list.
Hamlet pewnie powiedziałby
"słowa słowa słowa..."
ale policzyłam je
bo czasem najważniejsze nie tkwi w zdaniach
a między nimi
:
4x”ja”
0x”ty”
10x”chcę”
0x”chcesz”
3x”chciałem”
0x”chciałaś”/”chcesz”
przepis na egoistę
wstrząśniętego ale nie zmieszanego
jak James Bond
do końca
Kobiety mają miękkie wargi.
- miękkie jest futro kota
który przeciąga pomruk po ciszy -
i miękka jest Miłość
kiedy tulą ją mocno do rzęs
czekając aż przestanie oddychać
Nieśmiertelna.
--------------------------------------
zapytałam
jaki zapach mają twoje oczy
kiedy zasypiasz zwinięty
w kłębek zmęczenia
czy jest ktoś
kto kołysze twój sen
ręką ciepłą z czułości?
wiesz...
uśmiecham się do swoich myśli
i marszczę cała
- jak wstążka -
w grymasie bladym ze wzruszenia
---------------------------------------
Wiersz pisany tak niedawno
a w zupełnie innej
rzeczywistości
jakby czas nigdy nie biegł
tak samo
niesamowite
ile z NAS zostawiamy
w innych ludziach